Współczuję polskim biskupom

Cieszą się ci, którzy czekali na papieża zdolnego otworzyć Kościół na świat w duchu II Soboru Watykańskiego

1. Jak żyć? To pytanie spędza dziś sen z powiek przygniatającej części rodzimych hierarchów i księży. Dlaczego? Bo Franciszek, papież, mówi!


A co mówi? Posłuchajcie, co rzekł prestiżowemu jezuickiemu pismu "Civilta Cattolica": "Nie możemy skupiać się tylko na kwestiach aborcji, małżeństw jednopłciowych i antykoncepcji".
I dalej: "Duszpasterska misja Kościoła to skupianie się na tym, co
podstawowe, co najbardziej pociąga, co rozpala serca. To głoszenie:
Jezus cię zbawił"
.

2. Dlaczego więc współczuję rodzimym biskupom? Bo biskupi przez całe życie ćwiczyli się, by mówić tylko o tych trzech sprawach: aborcji, antykoncepcji, gejach, które - jak nam wmówiono - są przejawem "cywilizacji śmierci". A teraz Franciszek głosi, że to nie może stanowić istoty kościelnego nauczania. Że dość już potępiania ludzi, dość rzucania gromów na gejów i rozwodników. Dość wałkowania antykoncepcji.

Skąd taka postawa papieża się bierze? Bo, jak pięknie mówi Franciszek, Kościół to "szpital polowy", gdzie leczy się rany: "Ciężko rannych - dodaje - nie pyta się o cholesterol czy poziom cukru".

3. Jaka jest reakcja rodzimych biskupów na tę twardą mowę Franciszka? Jedni milczą jak zaklęci, udając, że nic się w Kościele ważnego nie zmieniło. I wychodząc z założenia, że "dłużej klasztora niż przeora". Inni natomiast dokonują rozmaitych "wygibasów interpretacyjnych", by przesłanie Franciszka o Kościele ubogim, pokornym i miłosiernym osłabić. I cieszą się tylko ci, którzy czekali na papieża zdolnego otworzyć Kościół na świat w duchu II Soboru Watykańskiego.

4. Czy papież Franciszek, jak chcą niektórzy, jest rewolucjonistą? Papież Franciszek jest nowoczesny nie dlatego, że chce się podlizać światowym mediom. Franciszek jest nowoczesny, bo jest do szpiku kości przepełniony duchem Ewangelii, którą pozostawił wierzącym Robotnik z Nazaretu.
Trwa ładowanie komentarzy...